Nuda – co zrobić, by Ci służyła?

Nuda kojarzy nam się źle. Kto lubi się nudzić? 

Nuda jest jednak potrzebna i w wielu sytuacjach może nam służyć. Trzeba tylko do niej odpowiednio podejść. Jak? Tego dowiesz się czytając ten wpis do końca 🙂

W kilku miejscach tego wpisu powołuję się na badania naukowe. Żeby nie zaburzać rytmu czytania nie wstawiam źródeł w środku tekstu – bibliografię znajdziesz na końcu artykułu 🙂

Skąd się bierze nuda?

Zacznijmy od garści faktów. Jak to się w ogóle dzieje, że zaczynamy się nudzić?

Po pierwsze, istnieje coś takiego jak podatność na nudę. Jest ona w dużym stopniu zależna od cech osobowości. Od poziomu Twojej podatności na nudę zależy intensywność i częstotliwość przeżywania przez Ciebie nudy.

Po drugie, nuda może być spowodowana sytuacją, w której aktualnie się znajdujesz. Nuda prawdopodobnie pojawi się, jeśli robisz coś, co jest dla Ciebie zbyt trudne (np.wymagające spotkanie w trakcie ciężkiego dnia pracy) lub zbyt łatwe (oglądanie nudnego filmu).

Jest też ciekawa teoria mówiąca o tym, że nuda pojawia się, by dać nam sygnał, że marnujemy swoje zasoby tam, gdzie nie możemy już nic zyskać. Dzięki temu może nas nakierować na to, co dla nas naprawdę wartościowe, motywując do poszukiwania nowych celów. Brzmi jak całkiem przydatny mechanizm, co? Więc odpowiedzmy na pytanie…

Po co nam nuda?

Nuda to naturalny stan dla organizmu i – jak każdy inny – skoro się pojawia, to znaczy, że jest nam do czegoś potrzebny.

Niedobrze jest się w ogóle nie nudzić. Jeśli się nie nudzimy może w ogóle nie nastąpić u nas refleksja odnośnie tego co chcemy i lubimy robić. Przeczytaj poprzednie zdanie jeszcze raz, powoli. Straszne, co? Wymyślając dla siebie ciągle nowe i nowe zajęcia, scrollując telefon w każdej wolnej chwili być może pozbawiamy się szansy na odkrycie swoich pasji. Dzięki nudzie lepiej poznajemy samych siebie. Myślę, że to właśnie jeden z powodów dla których w czasie pandemicznego zamknięcia tyle osób znalazło nowe hobby: po prostu w końcu udało im się ponudzić. 

Nuda służy też organizmowi jako sygnał, że już odpoczęliśmy i czas wziąć się do roboty. Nuda pobudza naszą kreatywność i twórczość, jest taką przestrzenią dla mózgu, kiedy jest w nim pusto” – jest więc w nim wtedy miejsce” na dodatkową pracę i wymyślanie nowych rzeczy.

Nudzisz się? To dobrze, jesteś na skraju kreatywnej eksplozji – Sandi Mann – psycholożka, autorka książki “The science of Boredom: why boredom is good?”

Jeśli nie wierzysz, że właśnie tak działa nuda przypomnij sobie, co się z Tobą dzieje kiedy zmywasz naczynia, bierzesz prysznic albo spacerujesz (sam, nie spiesząc się, bez muzyki w uszach). Jeśli zdarzyło Ci się w takiej sytuacji wymyślić genialną ripostę do dawno zakończonej kłótni, rozwiązanie problemu nad którym głowiłeś się w pracy albo prezent dla przyjaciółki, nad którym myślałeś się od tygodnia – doświadczyłeś tego samego, co dzieje się z mózgiem gdy się nudzi. 

Zmywanie, branie prysznica i spacerowanie są czynnościami nawykowymi, które nie zużywają dużo mocy przerobowych mózgu. Również wtedy mamy w głowie trochę wolnej przestrzeni i łatwiej wpadamy na różne pomysły.

Może myślisz sobie teraz „hola, hola, wymyślam najlepsze riposty pod prysznicem, ale nigdy nic kreatywnego nie przyszło mi do głowy, gdy się nudziłem”. A to dlatego, że jest jeden mały haczyk…

Pozytywna nuda – jak jej nie zabić?

Żeby nuda mogła nas obdarzyć swoimi dobrodziejstwami nie można jej przescrollować. 

Dlaczego scrollowanie szkodzi dobrej nudzie? W dużym uproszczeniu: cokolwiek przeglądamy na telefonie czy komputerze – zajmuje to nasz mózg. Zajmuje właśnie te wolne moce przerobowe, które mają nas doprowadzić na skraj kreatywnej eksplozji”. Scrollując, rezygnujemy więc z kreatywności, którą może “dać” nam nuda.

Nie chodzi o to, żeby w ogóle nie przeglądać Instagrama czy innych mediów społecznościowych, nie przesadzajmy 🙂 Chodzi raczej o to, żeby robić to świadomie, wtedy kiedy faktycznie mamy na to ochotę, a nie z automatu” za każdym razem gdy mamy wolną chwilę. 

Ćwiczenie do zrobienia tu i teraz

Jeśli chcesz spróbować ograniczyć nieświadome, automatyczne scrollowanie, schowaj aplikacje mediów społecznościowych w telefonie lub innym urządzeniu tak, by trudniej było się do nich dostać (np. przenieś je z ekranu głównego, ukryj w folderze z innymi aplikacjami…).

Sama ostatnio postanowiłam wypróbować to rozwiązanie i… efekt był dla mnie nieco przerażający. W miejsce, gdzie wcześniej był Instagram wstawiłam aplikację z elektronicznym biletem miesięcznym. Pierwszego dnia po zmianie automatycznie włączyłam swój bilet 6 razy… 6 razy próbowałam włączyć Instagram nie mając ochoty go oglądać, zupełnie nieświadomie! Jednocześnie 2 razy w ciągu tego dnia świadomie pomyślałam ciekawe co tam na Insta?” i wtedy bez problemu znalazłam aplikację w nowym miejscu. Ciebie też zachęcam do podjęcia takiej próby 🙂

Oczywiście za jakiś czas powstanie u nas nowy nawyk włączania mediów społecznościowych z miejsca, gdzie są ukryte. Jednak najważniejsze, co ma Ci dać to ćwiczenie to świadomość, jak często scrollujesz zupełnie nieświadomie. Dodatkowo, jeśli chcesz ograniczyć automatyczne zabijanie nudy, jednocześnie nie rezygnując z przeglądania ulubionych aplikacji, możesz ustawiać minutnik, który przywróci Cię do rzeczywistości”, np. po 30 minutach spędzonych w aplikacji. Pomoże to też uniknąć poczucia winy z powodu “zmarnowanego” czasu, który uleciał nie wiadomo jak i kiedy.

Wracając do nudy i podsumowując ten przydługi wywód: jeśli chcesz zobaczyć, co nuda ma Ci do zaoferowania po prostu posiedź i… ponudź się chwilę, nie próbując tej nudy od razu zabijać. Spróbuj zaakceptować nudę jako część swojego życia, z której możesz czerpać, zamiast zwalczać ją jak najgorszego wroga.

Jak przestać się ciągle nudzić?

Żeby nie było tak kolorowo: oczywiście, że nuda ma też negatywne aspekty. 

Thomas Goetz wymienia 5 rodzajów nudy i tylko jeden z nich jest pozytywny: jest to nuda obojętna, którą można porównać do potrzeby błogiego lenistwa czy drzemki po dużym niedzielnym obiedzie 🙂 Pozostałe 4 nudy działają na nas frustrująco i mogą wzmagać depresyjność, a także poczucie beznadziejności i osamotnienia. Niezbyt fajnie, co? Intuicyjnie pewnie też czujesz, że nadmiar nudy raczej nie zaprowadzi Cię do kreatywnej eksplozji, a raczej do dużego poczucia zrezygnowania.

Nie mam niestety niezawodnej recepty na powstrzymanie tych negatywnych skutków nudy, ale jest kilka drobnych czynności, których wdrożenie może pomóc 🙂 Oto one:

  1. Jeśli nieświadome scrollowanie to Twój problem, wykonaj ćwiczenie opisane powyżej.
  2. Chcąc zwalczyć nudę wybieraj zajęcia, które mają dla Ciebie sens i w których jesteś w stanie odnieść sukces (niezbyt trudne).
  3. Rób minimum jedną fajną rzecz dziennie. Jeśli nie wiesz co to mogłoby być, pomoże Ci punkt 4 🙂
  4. Stwórz awaryjną” listę aktywności, z której skorzystasz, gdy nie będziesz mieć pomysłu co ze sobą zrobić. Wskazówki do stworzenia takiej listy znajdziesz poniżej.

Lista czynności, które sprawiają Ci przyjemność

Zastanów się nad formą swojej listy. Proste punkty, tabela a może rysunek? Myślę, że lista w głowie też się liczy. Właściwie nie ma tu co wiele tłumaczyć, po prostu zacznij wypisywać czynności, które lubisz i chcesz wykonywać w wolnym czasie. 

Żeby uniknąć sytuacji, w której pogoda, pandemia lub spadek energii popsują Ci plany, uwzględnij aktywności:

  1. na dni, gdy kipisz energią i na takie, kiedy jesteś zmęczony/a
  2. „samotne” i do wykonywania z kimś
  3. które można wykonywać na zewnątrz i wewnątrz
  4. wymagające „sprzętu”/wydatków i darmowe

Przykładowa lista może wyglądać tak, choć oczywiście polecam, żeby była dłuższa 🙂 

Tabela zawiera przykłady aktywności w czasie wolnym, takie jak zumba, czytanie powieści, wyplatanie makramy, gry planszowe, spacer, pieczenie i gotowanie nowych potraw, eksperymenty fotograficzne, rozciąganie się.

Jeśli wymyślenie fajnych aktywności przychodzi Ci z trudem, być może pomogą Ci te pytania:

Co lubiłeś/aś robić w dzieciństwie albo jako nastolatek?

Co zawsze Ci się podobało albo zawsze chciałeś/aś to robić, ale jakoś nigdy nie było okazji lub czasu?

Jeśli i to nie pomoże, jest też droga na skróty: sięgnięcie do gotowych list ze sposobami na nudę, których w internecie jest mnóstwo. Na przykład tutaj.

I… to wszystko 🙂 Mam nadzieję, że ten wpis pomógł Ci nieco oswoić nudę i spojrzeć na nią z innej strony niż zwykle. Jeśli zdecydujesz się zastosować opisane tu ćwiczenia, to trzymam kciuki, by przyniosły jak najlepsze efekty!

Oliwia

Bibliografia:

Flakus, M. i Palt, Ł. (2016). Psychologicznie o nudzie–teorie i modele nudy. Stan Rzeczy, (2 (11)), 119-138.

Cały artykuł (zwięzły, zrozumiały i bardzo ciekawy) możesz przeczytać tutaj https://www.researchgate.net/publication/320087163_Psychologicznie_o_nudzie_-_teorie_i_modele_nudy

Goetz T., Frenzel A.C., Hall N.C., Nett U., Pekrun R., Lipnevich A. (2014). Types of Boredom: an Experience Sampling Approach, „Motivation and Emotion”, 38(3), 401–419.

Mann, S. (2016). The science of boredom: Why boredom is good. Hachette UK.

Opublikowane przez Oliwia

Jestem psycholożką i trenerką, a w styczniu 2021 zaczynam się kształcić na psychoterapeutkę w Polskim Instytucie Terapii Integratywnej. Pracuję w Środowiskowym Domu Samopomocy z osobami z niepełnosprawnością intelektualną i uwielbiam tę pracę :) Dorywczo prowadzę też zajęcia w szkole policealnej z marketingu w mediach społecznościowych. Mieszkam w Krakowie, kocham musicale, ładne rzeczy i śpiewać na całe gardło jak nikogo nie ma w mieszkaniu. Oczywiście pasjonuje mnie psychologia, szczególnie społeczna i wszystko co związane z terapią w nurcie humanistycznym i systemowym. Niedawno odkryłam też brushlettering (kaligrafia specjalnym pisakiem) i przepadłam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: